mgr
Robert Kościów
 
strona główna
inf. podstawowe
publikacje
konferencje
dydaktyka
badania
ochrona przyrody
budki dla ptaków
DOLINA ROSPUDY
płomykówka 2002-2003
płomykówka 2003-2004
pustułka 2003-2004
książki - co warto przeczytać ?
 
 ochrona przyrody

Raport z akcji prowadzonej na Pomorzu Zachodnim w latach 2002-2003


opis

Czynna ochrona

sowy płomykówki
Tyto alba
i nietoperzy
Chiroptera

w obiektach sakralnych
Polski

opis


W ośmiu regionach Polski, w latach 2002-2003, przeprowadzono akcję inwentaryzacji stanowisk płomykówki i kolonii rozrodczych nietoperzy oraz akcję wieszania specjalnych budek lęgowych. Przy współpracy Kurii Koszalińsko-Kołobrzeskiej i Kurii Kamieńsko-Szczecińskiej oraz pomocy Ekofunduszu i Programu Małych Dotacji Globalnego Funduszu Środowiska (GEF), członkowie Zachodniopomorskiego Towarzystwa Ornitologicznego przeprowadzili akcję ochrony również w regionie województwa zachodniopomorskiego.

W pierwszym etapie, w całej Polsce, skontrolowano łącznie 1000 kościołów, z czego w zachodniopomorskim sprawdzono 250 obiektów. Sowy i nietoperze poszukiwano na strychach, wieżach i dzwonnicach kościołów, w których te jakże pożyteczne dla człowieka zwierzęta, znalazły dla siebie odpowiednie warunki ekologiczne. Obelkowania strychu i wieży kościoła, szczeliny w murze i pod dachówkami tworzą wspaniałe kryjówki. Niedostępność wyższych kondygnacji wieży dla ludzi i drapieżników takich jak kot albo kuna, sprawia, że kolonia pożytecznych nietoperzy albo lęgowa płomykówka, uzyskują nadzwyczajne warunki do pomyślnego bytowania. Zachowanie kilku otworów wlotowych na wieże lub strych sprawia, że zwierzęta te mają swobodny dostęp do swoich kryjówek. Obecnie można mówić, że kościoły stanowią bardzo ważne ostoje, w których płomykówki i nietoperze znajdują dogodne nisze dla rozrodu i niezbędne schronienie w ciągu dnia.

Płomykówka i wiele gatunków nietoperzy jest nierozerwalnie związanych ze środowiskiem agrocenoz - póla, łąki i zadrzewienia śródpolne. Sowy tępią uciążliwe gospodarczo gatunki gryzoni takie jak myszy - mysz polną i mysz domową. Polują również na szczury oraz norniki - nornika zwyczajnego, nornice rudą, karczownika ziemnowodnego, regulując liczebność populacji swoich ofiar. Ze względu na specjalizację zmysłów i specyficzną budowę ciała są skutecznymi drapieżnikami. Na przykład, płomykówka słyszy bicie serca myszy z odległości 5 metrów, a specjalna konstrukcja piór tj. występowanie warstwy poślizgowej i piłkowanej krawędzi, sprawiają, że w trakcie lotu pióra sów nie szeleszczą. Zawirowania powietrza na końcu skrzydeł są ,,wygładzane” przez piłkowaną krawędź czyniąc lot całkowicie niesłyszalnym. Szerokie i zaokrąglone skrzydła sprawiają, że sowy mogą wykonywać nagłe zwroty i lekko opadać na upatrzoną ofiarę niczym duch. Atak na duże ofiary usprawnia specjalna konstrukcja szponów, których krawędzie są bardzo ostre dzięki wytworzeniu od strony spodniej trójkątnego rowka. W ciągu roku, płomykówka zjada ok. 1000 gryzoni, podczas gdy jedna mysz w tym samym czasie, zjada ponad 10 kg ziarna. W tym czasie para myszy w okresie rozrodu może mieć średnio 5 młodych w miocie i kilka miotów rocznie.

W Polsce do 1990 roku liczebność sowy płomykówki oceniano na 4000 par lęgowych. W ostatnim dziesięcioleciu w kilku regionach Polski odnotowano spadek liczebności tego gatunku aż o 40%. Jak się okazało płomykówka znalazła alternatywne miejsce schronienia. Na Ziemi Lubuskiej najważniejszymi miejscami lęgowymi tego gatunku były wieże i strychy kościołów. Spośród 14 stanowisk płomykówki, 11 było zlokalizowanych na wieżach kościelnych (79 %), a 3 w innych budynkach. Na Pomorzu Zachodnim w latach 1996 – 2000 spośród 21 wykrytych stanowisk lęgowych, 19 było zlokalizowanych w kościołach (90 %), a 2 w budynkach gospodarskich. W byłym województwie wrocławskim 70 % stwierdzonych stanowisk płomykówek znajdowano w kościołach, a na Opolszczyźnie 72 – 99 %. Przyczyną poszukiwania nowych schronień przez płomykówkę był wzrost urbanizacji wsi (wyrażający się zwiększeniem ilości remontów starych budynków, podczas których stosuje się nowe technologie budowlane nie sprzyjające nietoperzom i sowom - na przykład używanie toksycznych impregnatów i farb, pianek uszczelniających, a także zasklepianie otworów wlotowych do stodół). Taki negatywny wpływ braku potencjalnych kryjówek na liczebność płomykówek był także obserwowany w Holandii i Wielkiej Brytanii. Na skutek nowoczesnych technologicznie remontów, rozprzestrzeniania się i drapieżnictwa kuny domowej oraz zasklepiania otworów wlotowych sowy w niektórych rejonach Polski wycofały się z większych miast, np. w Szczecinie płomykówka lęgła się w 1 kościele do 1994 roku, a w Stargardzie Szczecińskim 2 pary opuściły kościoły kolejno w 1997 i w 2000 roku.

W wyniku przeprowadzonej akcji inwentaryzacji stanowisk płomykówek i kolonii rozrodczych nietoperzy, na terenie Pomorza Zachodniego ustalono, że sowa płomykówka występuje w zagęszczeniu 0,95 pary na 100 km2 - to najniższe wykazywane dotąd zagęszczenie w Polsce. W przypadku nietoperzy na 250 skontrolowanych kościołów , 15 było zajętych przez kolonie nietoperzy.

Nietoperze, w odróżnieniu od niektórych sów, polują na owady dzięki czemu są również bardzo pożyteczne. Najmniejszy gatunek europejskiego nietoperza o ciężarze ciała od 3 do 9 g, może w ciągu jednej nocy zjeść około 1000 komarów. Kolonia tego gatunku składająca się ze 100 osobników, może zjeść w ciągu miesiąca 9 milionów owadów. Dobowe zapotrzebowanie na pokarm wynosi 1/3 masy ciała nietoperza, stąd osobnik ważący 15 g, potrzebuje dziennie ok. 5 g pożywienia w postaci owadów. Okres aktywności tych ssaków w ciągu roku, w zależności od warunków klimatycznych, może wynosić nawet 240 dni (od końca lutego do końca października). W tym czasie 1 nietoperz może zjeść 1200 gramów owadów !

Podczas inwentaryzacji na Pomorzu Zachodnim stwierdzono niewątpliwie, że negatywny wpływ na populacje płomykówki i nietoperzy w kościołach, ma obecność kuny domowej. To miłe zwierzątko jest zarazem sprytnym i zwinnym drapieżnikiem. Potrafi wdrapać się bardzo wysoko na wieżę i zniszczyć lęg płomykówki lub wyłapać nietoperze ukryte przy belkach. Niestety przeprowadzanie remontów w kościołach, najcenniejszych ostojach, w okresie rozrodu nietoperzy i sów, płoszy zwierzęta na dobre, zamykanie otworów wlotowych - pozbawia miejsc rozrodu.

W celu zapewnienia skutecznej ochrony płomykówek i nietoperzy konieczne jest podjecie działań umożliwiających gnieżdżenie się i zakładanie kolonii rozrodczych w wydzielonych częściach strychów kościelnych. Potrzebny jest również monitoring liczebności popluacji. Budowle sakralne niewątpliwie stanowią enklawę dla tych jakże pożytecznych dla człowieka. Dlatego podjęto akcję wieszania specjalnych budek tak aby ci ciekawi lokatorzy nie zaśmiecali strychów i wież kościołów, a kuna nie miała szansy dotarcia do lęgów płomykówki.

Jako koordynator regionalny wraz ze współpracownikami dziękujemy Księżom Proboszczom pomorskich parafii za życzliwość i udostępnianie wież oraz strychów kościołów w celu przeprowadzenia kontroli. Dziękuję również wszystkim uczestnikom akcji z terenów województwa zachodniopomorskiego oraz dobrodziejom bez, których nie moglibyśmy przeprowadzić akcji czynnej ochrony tych pożytecznych zwierząt.

                                                                    Chrońmy sowy i nietoperze !!!
                
                                                                                                 Robert Kościów

 

 szczegóły konstrukcji - wymiary
wymiary budki

koordynacja: Biuro Informacyjne Uniwersytetu Szczecinskiego Eduks.pl