Zakończone w ubiegłym roku badania archeologiczne we Fromborku doprowadziły do znalezienia, z wielkim prawdopodobieństwem, szczątków Mikołaja Kopernika. Na ich podstawie specjaliści z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Głównej Policji w Warszawie zrekonstruowali twarz Kopernika
Badania archeologiczne we Fromborku, gdzie przez lata żył i pracował kanonik Mikołaj Kopernik, prowadził prof. dr hab. Karol Piasecki, antropolog z Uniwersytetu Szczecińskiego, kierownik Zakładu Antropologii Społecznej Instytutu Socjologii i Psychologii. – Do prac archeologicznych we Fromborku zostałem zaproszony w konkretnym celu – opowiada profesor Piasecki. – Moim zadaniem miało być odnalezienie szczątków, które należały do Mikołaja Kopernika. Z góry wiedziałem, że nic nie będzie do końca pewne, że nie znajdę żadnej tabliczki na trumnie zmarłego informującej mnie o jego danych osobowych. (…) Inicjatywa naszych badań wyszła od władz kościelnych. Biskup pomocniczy diecezji warmińskiej Jacek Jezierski, prepozyt katedry fromborskiej, zaproponował profesorowi Wąsowskiemu z Wyższej Szkoły Humanistycznej w Pułtusku, która ma swój Ośrodek Bałtycki we Fromborku, rozpoczęcie poszukiwań grobu M. Kopernika.
Miejsce pochówku polskiego astronoma nie było nikomu znane od wieków. Nikt nie wiedział, gdzie naprawdę spoczywają jego szczątki. W katedrze znajdują się tylko jego epitafium i pomnik. Był to niemały problem do rozwiązania. – Prawdopodobne miejsce grobu, kierując się zwyczajami katedry, wskazał nam profesor Sikorski z Olsztyna – relacjonuje prof. Piasecki. – Jego zdaniem, wszystkich kanoników chowano w rejonie ołtarza im przypisanego. Tak też było z Kopernikiem, którego pochowano pod posadzką, w okolicach jego ołtarza. Epitafium zaś, poświęcone zmarłemu, powieszono w zupełnie innym miejscu. Prace nad odnalezieniem szczątków trwały dwa lata. Nie można ich było prowadzić szybciej. Fromborska katedra jest przecież nadal miejscem kultu, w którym odprawiane są liczne nabożeństwa, oraz terenem wycieczek tysięcy turystów. Kolejnym problemem była także zabytkowa posadzka świątyni, z wielkimi i ciężkimi płytami marmurowymi.
Praca prof. Karola Piaseckiego polegała na przeanalizowaniu szczątków kostnych i podjęciu decyzji, czy nadają się one do rekonstrukcji. – Nasze prace zostały zakończone dopiero w sierpniu 2005 roku, kiedy to znaleźliśmy szkielet pasujący nam do tego, co wiedzieliśmy o Mikołaju Koperniku – dodaje profesor. – Okazało się, że rekonstrukcja twarzy, zrobiona na podstawie znalezionej czaszki, z dużym prawdopodobieństwem odpowiada portretowi M. Kopernika. Mimo wszystkich podobieństw, nadal nie twierdzę, że twarz, którą zrekonstruowaliśmy na podstawie wykopanej czaszki, jest w stu procentach twarzą Mikołaja Kopernika. Twierdzę natomiast, że występuje tu bardzo duże prawdopodobieństwo. Tak uważają antropolodzy i kryminalistycy.